Miesięczne archiwum: Lipiec 2015

Wdrożenie programu partnerskiego

dollar-1189876__340Czy wdrożenie programu partnerskiego w niszowym biznesie to dobry pomysł? Generalnie bardzo dobrze mieć niszę. Ale aby się w tej niszy odnaleźć, trzeba dobrze poznać własną grupę docelową. A najlepiej…. nią być.  Mimo, że książki w sieci sprzedają się bardzo dobrze, trudno byłoby wybić się kolejnej księgarni sprzedającej książki na każdy temat. Konkurencja jest ogromna, a brak wąskiej grupy docelowej utrudnia dotarcie do potencjalnego klienta.  Natomiast księgarnia sprzedająca książki specjalistyczne np. o szybowcach czy ogólnie lotnictwie ma dużo większe szanse, aby zostać zauważoną. Wśród swoich odbiorców. Ale przecież o to chodzi! Po co osobom np. zainteresowanym kotami informacja o nowej księgarni na temat lotnictwa?  Skupienie się na wąskiej grupie docelowej pozwala lepiej ją poznać, utożsamić się z nią, zacząć mówić jej językiem – i do niej dotrzeć.  To samo dotyczy Partnerów – fajnie mieć dużo różnych produktów i dużo Partnerów o rozległych zainteresowaniach, ale sytuacja ta może doprowadzić do tego, że pogubią się oni w ogromie oferty i ich działania będą nieskuteczne, będą tworzyć strony o wszystkim i o niczym, przez co stracą i wiarygodność i klientów.  Dodatkowo, duża konkurencja między samymi Partnerami utrudni im skuteczne działanie i obniży zarobki każdego z nich.  To tak jak z pozycjonowaniem w Google – im mniejsza konkurencja tym łatwiej dotrzeć na pierwsze miejsce.  Inaczej ma się sprawa przy księgarni z literaturą specjalistyczną – jeśli Partnerami zostaną osoby zainteresowane np. lataniem i posiadające swoje hobbystyczne strony/blogi na ten temat, udzielające się na forach z tej dziedzinie, bo to lubią, to ich skuteczność będzie bardzo duża.  I przede wszystkim będą wiarygodni. Dodatkowo będą grupą docelową sklepu! Oznacza to, że w większości przypadków sami coś kupą, a jeśli produkt spełni ich oczekiwania, polecą to innym.  Podejmując decyzję o programie partnerskim dla niszowej działalności trzeba wziąć pod uwagę jeszcze jeden aspekt – czy nasza grupa docelowa nie jest przeciwna programom partnerskim? Czy potrafi się odnaleźć w Internecie, czyta pocztę elektroniczną, fora, prowadzi bloga?  Niedawno prowadziłam sklep internetowy z gadżetami dla maniaków Linuksa. Sklep nie miał programu partnerskiego – ponieważ społeczność linuksowa wręcz gardzi marketingiem internetowym, mailingami i programem partnerskim. Taki ruch wywołałby ich bojkot.  Poznanie własnej grupy docelowej przed podejmowaniem decyzji strategicznych to podstawa.