Miesięczne archiwum: Styczeń 2016

Powodzenie projektu

aisle-1269258__340Większość projektów kończy się całkowitą lub częściową porażką. Poznaj 13 czynników, które gwarantują niepowodzenie.  1. Nie spotykaj się i nie rozmawiaj z użytkownikami końcowymi. Nie konfrontuj wymagań z ich oczekiwaniami. Poprzestań na wyobrażeniu o pracy, jakie ma management.  2. Pracuj bez priorytetów i harmonogramu.  3. Pozwól, żeby klient samodzielnie zbierał wymagania i wymyślał funkcjonalności – nie pomagaj i nie doradzaj.  4. Uruchom funkcjonalność bądź system bez przeprowadzenia pilota lub chociaż zebrania i wprowadzenia uwag userów.  5. Nie zarządzaj zmianami.  6. Pracuj bez jasno zdefiniowanego i zaakceptowanego przez obie strony procesu zarządzania projektem.  7. Nie zbieraj podpisów pod dokumentami formalnymi, takimi jak: wymagania, mapa procesu, scenariusz testowy, protokół odbioru.  8. Nie zabiegaj o feedback od klienta na temat współpracy. Najlepiej zamknij się w bunkrze, odłącz telefony i nie pokazuj się klientowi na oczy aż do czasu zakończenia prac.  9. Dedykuj do projektu nowych pracowników i pozostaw ich bez wsparcia.  10. Pozwól klientowi wejść sobie na głowę i przyjmuj do realizacji nawet bardzo abstrakcyjne wymagania.  11. Nie identyfikuj i nie przeciwdziałaj ryzykom, np. odejście z pracy kluczowych osób.  12. Utrzymuj bałagan w dokumentacji projektowej i nie archiwizuj historii.  13. Nie wyznaczaj celów.  Nie przejmuj się w/w wskazówkami i rób dalej po swojemu. Kto może wiedzieć lepiej niż ty. W ten sposób na pewno doprowadzisz do niepowodzenia projektu. Twoja firma dołączy do grona przedsiębiorstw / organizacji, które straciły czas i pieniądze. I tak nigdy nie wierzyłeś w zarządzanie projektami.

Fabryki i przemysł

coin-1080535__340Niemcy, nie chcą już tyle kupować, tyle co wcześniej. Fabryki samochodów, przemysł ciężki i budowlany przeżywa ciężkie chwile i jest zmuszany do ograniczania produkcji, a to doprowadza do zwolnień. Wielkie firmy zagraniczne zamykają swoje oddziały, taka sytuacja miała miejsce niedawno w Warszawie, gdzie do oddziału pewnej amerykańskiej firmy przyjechali właściciele i oznajmili, że pracownicy mogą iść do domu, a firma jest zamknięta, tak po prostu, beż żadnego wyjaśnienia. Jeszcze gorzej jest w przypadku biedniejszych krajów takich jak Ukraina gdzie kryzys jest bardzo odczuwalny i jak zawsze najbardziej cierpią biedni i tak ludzie, którzy stali się jeszcze biedniejsi. Nie oparła się jemu także Rosja, która także przeżywa ciężkie chwile, głównie za sprawą taniejącej ropy. Możemy także przypomnieć sobie co się stało z Islandią, krajem o bardzo wysokich zarobkach i wysokim standardzie życia, który w kilka dni stał się bankrutem, a angielscy dowcipnisie wystawili ów kraj na aukcję internetową w serwisie Ebay.     Może się spodziewać, że rok 2009 będzie rokiem pogłębiania się kryzysu, będzie jeszcze trudniej o kredyt, będzie trudniej o pracę, więc musimy się mieć na baczności w tym trudnym okresie. Gospodarki na całym świcie zaczną się coraz bardziej kurczyć. A co będzie dalej? Oczywiście tego nikt nie wie, są tylko prognozy, te najbardziej optymalne mówią, że już w 2010 r. zacznie się sytuacja poprawić, gospodarki bardzo powolnie zaczną przyśpieszać i w 2011 r. uznamy, że mamy kryzys za sobą. Jest to optymistyczna prognoza, a co mówią te najbardziej pesymistyczne? Mówią one o kilkunasto lub kilkudziesięcioletnim kryzysie podczas którego dojdzie do wielu konfliktów, szczególnie na bliskim wschodzie, Chiny mogą się rozpaść podobnie jak Związek Radziecki, na świecie zapanuje wieloletnia destabilizacja i zamęt. Oczywiście wersja pesymistyczna jest bardzo przesadzona, a przynajmniej mam taką nadzieję. Jak zwykle czas zweryfikuje nasze prognozy i to już niedługo.