Archiwa tagu: grupa

Koszty brania kredytów

euro-1280666__340-1Polscy kredytobiorcy, a także firmy narażone są na wysokie koszty brania kredytów w rodzimej walucie. Szczególnie stało się to istotne w czasie kryzysu finansowego. Jednym z niekorzystnych czynników są wysokie stopy procentowe.  Stopy procentowe w Polsce są jednymi z najwyższych, nasz pieniądz jest strasznie drogi, a najboleśniej odczuwają to korzystający z kredytów. Wysokie stopy wpływają na wskaźnik WIBOR. Oprocentowanie kredytów jest ustalane za pomocą, właśnie wskaźnika WIBOR oraz marży banków.    Większość krajów europejskich, w tym także Europejski Bank Centralny obniżyły już swoje wskaźniki, w USA wskaźnik obniżono do jednego procenta, a planują zejść do zera. Część banków centralnych obniżało już swoje wskaźniki kilkakrotnie od momentu rozpoczęcia się kryzysu finansowego, ratując w ten sposób swoje gospodarki.    W Polsce, jak to w Polsce, nam nigdzie się nie śpieszy, nam kryzys nie straszny i stopy stoją wysoko jak stały, no może poza marną obniżką o 0,25% w listopadzie. Kredyty drożeją w zastraszającym tempie, wysokie stopy procentowe plus rosnące marże banków windują oprocentowanie w kosmos. Do tego dochodzą większe wymagania banków co do wkładu własnego, pogorszenie się sytuacji na rynku pracy, zatrzymanie wzrostu płac i kryzysik mamy jak znalazł.  Obecnie główna stopa procentowa jest na poziomie 5,75%, natomiast wskaźnik WIBOR to 6,70% (WIBOR 3M za ostatnie trzy miesiące).    A co na to Panowie z RPP? Ano myślą i myślą… a nuż może w końcu coś wymyślą.    Sytuacja jednak nie wygląda tak źle i możemy się spodziewać obniżenia stóp procentowych już za parę dni, czyli na kolejnym posiedzeniu RPP. Silne naciski i oczekiwania niemalże wszystkich grup społecznych robią swoje i jeden z członków Rady Polityki Pieniężnej, a mianowicie Jan Czekaj wypowiadając się przed dziennikarzem z PAP powiedział: „Główna stopa procentowa NBP powinna zostać obniżona najszybciej jak to możliwe. Skala cięcia powinna być większa niż 25 punktów bazowych”. Miejmy nadzieję, że koledzy Pana Czekaja podzielają jego poglądy i już niebawem doczekamy się prawdziwej obniżki, a nie takiej na „odczep się” o 0,25%. Zapewne ulżyło by  wszystkim, mającym kredyty w złotówkach i pobudziło nieco gospodarkę w cięższych czasach.

Wdrożenie programu partnerskiego

dollar-1189876__340Czy wdrożenie programu partnerskiego w niszowym biznesie to dobry pomysł? Generalnie bardzo dobrze mieć niszę. Ale aby się w tej niszy odnaleźć, trzeba dobrze poznać własną grupę docelową. A najlepiej…. nią być.  Mimo, że książki w sieci sprzedają się bardzo dobrze, trudno byłoby wybić się kolejnej księgarni sprzedającej książki na każdy temat. Konkurencja jest ogromna, a brak wąskiej grupy docelowej utrudnia dotarcie do potencjalnego klienta.  Natomiast księgarnia sprzedająca książki specjalistyczne np. o szybowcach czy ogólnie lotnictwie ma dużo większe szanse, aby zostać zauważoną. Wśród swoich odbiorców. Ale przecież o to chodzi! Po co osobom np. zainteresowanym kotami informacja o nowej księgarni na temat lotnictwa?  Skupienie się na wąskiej grupie docelowej pozwala lepiej ją poznać, utożsamić się z nią, zacząć mówić jej językiem – i do niej dotrzeć.  To samo dotyczy Partnerów – fajnie mieć dużo różnych produktów i dużo Partnerów o rozległych zainteresowaniach, ale sytuacja ta może doprowadzić do tego, że pogubią się oni w ogromie oferty i ich działania będą nieskuteczne, będą tworzyć strony o wszystkim i o niczym, przez co stracą i wiarygodność i klientów.  Dodatkowo, duża konkurencja między samymi Partnerami utrudni im skuteczne działanie i obniży zarobki każdego z nich.  To tak jak z pozycjonowaniem w Google – im mniejsza konkurencja tym łatwiej dotrzeć na pierwsze miejsce.  Inaczej ma się sprawa przy księgarni z literaturą specjalistyczną – jeśli Partnerami zostaną osoby zainteresowane np. lataniem i posiadające swoje hobbystyczne strony/blogi na ten temat, udzielające się na forach z tej dziedzinie, bo to lubią, to ich skuteczność będzie bardzo duża.  I przede wszystkim będą wiarygodni. Dodatkowo będą grupą docelową sklepu! Oznacza to, że w większości przypadków sami coś kupą, a jeśli produkt spełni ich oczekiwania, polecą to innym.  Podejmując decyzję o programie partnerskim dla niszowej działalności trzeba wziąć pod uwagę jeszcze jeden aspekt – czy nasza grupa docelowa nie jest przeciwna programom partnerskim? Czy potrafi się odnaleźć w Internecie, czyta pocztę elektroniczną, fora, prowadzi bloga?  Niedawno prowadziłam sklep internetowy z gadżetami dla maniaków Linuksa. Sklep nie miał programu partnerskiego – ponieważ społeczność linuksowa wręcz gardzi marketingiem internetowym, mailingami i programem partnerskim. Taki ruch wywołałby ich bojkot.  Poznanie własnej grupy docelowej przed podejmowaniem decyzji strategicznych to podstawa.