Archiwa tagu: koszt

Firmowe imprezy integracyjne

office-702141__340Niewątpliwie przydatne są imprezy integracyjne, które mogą ale nie muszą być połączone ze szkoleniami. To właśnie podczas takich imprez ludzie mają szanse lepiej się poznać, nauczyć swoich reakcji na nowe sytuacje, bądź po prostu od nowa wyuczyć się określonych rozwiązań na dany problem. Obserwując innych, ale także i siebie można zdecydowanie łatwiej wyciągnąć wnioski odnośnie oceny własnych cech charakteru. To powoduje, że zaczynami analizować własną osobę, własne postępowanie i być może zdecydowanie szybciej skłaniamy się do zmian.  Imprezy integracyjne pomagają scalać grupę, po prostu są przydatne, warto pamiętać o tym, że koszt imprezy integracyjno-szkoleniowej jest kosztem podatkowym, jeżeli firma sfinansowała go ze środków obrotowych, a nie z funduszu socjalnego. Jednak ważny jest cel spotkania, warto zapoznać się przy tej okazji z interpretacji wydanej przez dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z 17 października 2008 r. (nr IPPB3/423-1218/08-4/MW) brzmi następująco: „W przypadku gdy wydatki poniesione zostały na zorganizowanie imprezy okolicznościowej oraz spotkań integracyjnych czy motywacyjnych mających na celu poprawę komunikacji wewnętrznej i motywacji do pracy poprzez zintegrowanie pracowników, budowanie zespołu, poprawę atmosfery pracy oraz ułatwienie ułożenia wzajemnych relacji między pracownikami i w efekcie poprawę efektywności pracy, a przez to zwiększenie przychodów osiąganych przez podatnika, to wówczas spełniają warunki, o których mowa w art. 15 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, i mogą zostać zakwalifikowane do kosztów podatkowych. Jeśli jednak impreza integracyjna nie służy takiemu celowi, a spotkania pracowników mają charakter typowo rozrywkowy i konsumpcyjny, to w takim przypadku nie można uznać, iż poniesione wydatki mają związek z przychodem, wobec czego nie stanowią one kosztu uzyskania przychodów”.  Podchodząc do planowania imprezy integracyjnej warto zastanowić się nad jej głównym zadaniem.

Koszty brania kredytów

euro-1280666__340-1Polscy kredytobiorcy, a także firmy narażone są na wysokie koszty brania kredytów w rodzimej walucie. Szczególnie stało się to istotne w czasie kryzysu finansowego. Jednym z niekorzystnych czynników są wysokie stopy procentowe.  Stopy procentowe w Polsce są jednymi z najwyższych, nasz pieniądz jest strasznie drogi, a najboleśniej odczuwają to korzystający z kredytów. Wysokie stopy wpływają na wskaźnik WIBOR. Oprocentowanie kredytów jest ustalane za pomocą, właśnie wskaźnika WIBOR oraz marży banków.    Większość krajów europejskich, w tym także Europejski Bank Centralny obniżyły już swoje wskaźniki, w USA wskaźnik obniżono do jednego procenta, a planują zejść do zera. Część banków centralnych obniżało już swoje wskaźniki kilkakrotnie od momentu rozpoczęcia się kryzysu finansowego, ratując w ten sposób swoje gospodarki.    W Polsce, jak to w Polsce, nam nigdzie się nie śpieszy, nam kryzys nie straszny i stopy stoją wysoko jak stały, no może poza marną obniżką o 0,25% w listopadzie. Kredyty drożeją w zastraszającym tempie, wysokie stopy procentowe plus rosnące marże banków windują oprocentowanie w kosmos. Do tego dochodzą większe wymagania banków co do wkładu własnego, pogorszenie się sytuacji na rynku pracy, zatrzymanie wzrostu płac i kryzysik mamy jak znalazł.  Obecnie główna stopa procentowa jest na poziomie 5,75%, natomiast wskaźnik WIBOR to 6,70% (WIBOR 3M za ostatnie trzy miesiące).    A co na to Panowie z RPP? Ano myślą i myślą… a nuż może w końcu coś wymyślą.    Sytuacja jednak nie wygląda tak źle i możemy się spodziewać obniżenia stóp procentowych już za parę dni, czyli na kolejnym posiedzeniu RPP. Silne naciski i oczekiwania niemalże wszystkich grup społecznych robią swoje i jeden z członków Rady Polityki Pieniężnej, a mianowicie Jan Czekaj wypowiadając się przed dziennikarzem z PAP powiedział: „Główna stopa procentowa NBP powinna zostać obniżona najszybciej jak to możliwe. Skala cięcia powinna być większa niż 25 punktów bazowych”. Miejmy nadzieję, że koledzy Pana Czekaja podzielają jego poglądy i już niebawem doczekamy się prawdziwej obniżki, a nie takiej na „odczep się” o 0,25%. Zapewne ulżyło by  wszystkim, mającym kredyty w złotówkach i pobudziło nieco gospodarkę w cięższych czasach.