Archiwa tagu: prognoza

Agencje pracy tymczasowej

notebook-1289220__340Agencje pracy tymczasowej (a przynajmniej większość z nich) mogą zaliczyć ten rok do udanych. Przy malejącym bezrobociu i stałym niedoborze kandydatów do pracy udało im się, w najgorszym razie, zachować stan posiadania na koniec 2007. Niektóre, intensywnie eksplorując rynek, wyraźnie zwiększyły swój stan posiadania, inne – dzięki przejęciu swoich niedawnych konkurentów – zyskały nowych klientów i nowe rynki. Jeśli dodać do tego powszechną tendencję do outsourcowania wszelkich działań niezwiązanych z właściwym zakresem działalności danej firmy, widzimy, że agencje pracy tymczasowej – jako nieliczne – wchodzą w trudny rok 2009 z dodatnim bilansem i całkiem niezłymi perspektywami.  Perspektywa schłodzenia gospodarki też nie wywołuje tak żywych reakcji jak w innych branżach. Wprawdzie spadek liczby inwestycji oznacza obniżenie prognoz dla całego rynku pracy, niemniej nie jest on tak wyraźny jak w państwach „starej Unii”. Pierwszy kwartał z reguły wiąże się z mniejszym zapotrzebowaniem na pracowników tymczasowych i do tego osłabienia koniunktury agencje pracy tymczasowej zdążyły się przygotować. Drugi kwartał oznacza „rozruch” sektora budowlanego, który z reguły stymuluje pozostałe gałęzie gospodarki, w tym bazującą na pracy tymczasowej, logistykę.

Fabryki i przemysł

coin-1080535__340Niemcy, nie chcą już tyle kupować, tyle co wcześniej. Fabryki samochodów, przemysł ciężki i budowlany przeżywa ciężkie chwile i jest zmuszany do ograniczania produkcji, a to doprowadza do zwolnień. Wielkie firmy zagraniczne zamykają swoje oddziały, taka sytuacja miała miejsce niedawno w Warszawie, gdzie do oddziału pewnej amerykańskiej firmy przyjechali właściciele i oznajmili, że pracownicy mogą iść do domu, a firma jest zamknięta, tak po prostu, beż żadnego wyjaśnienia. Jeszcze gorzej jest w przypadku biedniejszych krajów takich jak Ukraina gdzie kryzys jest bardzo odczuwalny i jak zawsze najbardziej cierpią biedni i tak ludzie, którzy stali się jeszcze biedniejsi. Nie oparła się jemu także Rosja, która także przeżywa ciężkie chwile, głównie za sprawą taniejącej ropy. Możemy także przypomnieć sobie co się stało z Islandią, krajem o bardzo wysokich zarobkach i wysokim standardzie życia, który w kilka dni stał się bankrutem, a angielscy dowcipnisie wystawili ów kraj na aukcję internetową w serwisie Ebay.     Może się spodziewać, że rok 2009 będzie rokiem pogłębiania się kryzysu, będzie jeszcze trudniej o kredyt, będzie trudniej o pracę, więc musimy się mieć na baczności w tym trudnym okresie. Gospodarki na całym świcie zaczną się coraz bardziej kurczyć. A co będzie dalej? Oczywiście tego nikt nie wie, są tylko prognozy, te najbardziej optymalne mówią, że już w 2010 r. zacznie się sytuacja poprawić, gospodarki bardzo powolnie zaczną przyśpieszać i w 2011 r. uznamy, że mamy kryzys za sobą. Jest to optymistyczna prognoza, a co mówią te najbardziej pesymistyczne? Mówią one o kilkunasto lub kilkudziesięcioletnim kryzysie podczas którego dojdzie do wielu konfliktów, szczególnie na bliskim wschodzie, Chiny mogą się rozpaść podobnie jak Związek Radziecki, na świecie zapanuje wieloletnia destabilizacja i zamęt. Oczywiście wersja pesymistyczna jest bardzo przesadzona, a przynajmniej mam taką nadzieję. Jak zwykle czas zweryfikuje nasze prognozy i to już niedługo.